Nie było fatamorgany, wielbłądów ani oazy. Pustynia Błędowska przywitała nas za to totalnie zachwycającym światłem wschodzącego Słońca. Z Karoliną i Michałem na pustyni było pięknie, uczuciowo i na pewno bardzo wesoło. Podobno pustynia powstała z piasku, który rozsypał diabeł, żeby zasypać kopalnię srebra. Zachęcam Was do tego, byście odwiedzili to miejsce i poszukali kopalni. Wprawdzie Michał przesiał trochę piasku i niczego nie znalazł, ale Wam się może poszczęści. Zapraszam na kilka kadrów z tej romantycznej sesji.






























